Sensacji nie było. Rewanżu też nie. Podobnie, jak przed tygodniem w Waszyngtonie, tak i dziś w Toronto Magdalena Fręch nie znalazła sposobu na Jessikę Pegulę. Ba, dwa pierwsze sety zakończyły się identycznym wynikiem, jak w USA. Trzeci też zmierzał w tym kierunku, ale tym razem Polka była w stanie ugrać dwa gemy. Piąta porażka z rzędu z tą rywalką stała się faktem.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Niespełna tydzień temu Magdalena Fręch i Jessica Pegula rywalizowały w ramach 1/8 finału WTA 500 w Waszyngtonie. Wówczas górą była Amerykanka, mimo że pierwsza partia trafiła na konto naszej rodaczki (6:3, 3:6, 0:6). Polka długo na rewanż czekać nie musiała. Szansa pojawiła się już w środę, 5 sierpnia. Tego dnia wpadła na 32-latkę w drugiej rundzie WTA 1000 w Toronto.
Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
Znakomity pierwszy set Fręch. To był popis






