30 lipca 2026, 13:30
- Obiekt spadł około 40 kilometrów od granicy. Z tego, co przekazało Ministerstwo Obrony, dystans od granicy pokonał w 6 minut, więc musiał lecieć z prędkością powyżej 400 kilometrów na godzinę - powiedział komandor, porucznik rezerwy Maksymilian Dura w rozmowie z PAP. Ekspert wskazał najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
W czwartek 30 lipca o godzinie 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godzinie 3:46 obiekt zanikł, a miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa Kolonia (woj. lubelskie).
Nieoficjalnie: Na Lubelszczyźnie spadł rosyjski pocisk manewrujący Ch-101Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha poinformował, że polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazali, że jest to "najbardziej prawdopodobna" wersja, jednak wciąż nie ma oficjalnego potwierdzenia.













