Policja na polecenie Prokuratury Okręgowej w Częstochowie zatrzymała 36-latka, który w sobotę został złapany na autostradzie A1 przez innych kierowców. Był pijany i spowodował kolizję. Mimo to został puszczony wolno do domu.
Zatrzymany 18 lipca na częstochowskim odcinku autostrady A1 Krzysztof K. miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. W tym stanie spowodował kolizję. Był także recydywistą drogowym – złamał dwa prawomocne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Pierwszy zakaz, orzeczony przez Sąd Rejonowy w Pabianicach w grudniu 2025 r., obowiązywał przez cztery lata. W maju 2026 r. ten sam sąd ponownie ukarał go kolejnym, dwuletnim zakazem prowadzenia pojazdów.
Mimo to kierowca po przewiezieniu do komisariatu policji w Woźnikach nie został zatrzymany. Policjanci konsultowali dalsze czynności z dyżurującą prokurator Prokuratury Rejonowej w Lublińcu Stellą Małgorzatą Galas. Ostatecznie zapadła decyzja o zwolnieniu mieszkańca powiatu pabianickiego do domu. Termin przesłuchania wyznaczono mu na sobotę 25 lipca.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










