Skandal w Lublińcu. Decyzją tamtejszego prokuratora policja zwolniła bez przedstawienia zarzutów pijanego kierowcę, który na autostradzie A1, mając w wydychanym powietrzu 2,7 prom. alkoholu i dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych spowodował kolizję.
- Widząc osobę będącą pod działaniem alkoholu, która próbuje wsiąść za ''kółko" – działajmy. Brak reakcji oznacza naszą aprobatę dla takiego zachowania oraz przyzwolenie na stwarzanie ogromnego zagrożenia na drogach. Zadzwońmy na numer alarmowy 112, a jeśli to możliwe wyciągnijmy kluczyki ze stacyjki. Być może dzięki nam, ktoś zachowa swoje życie! - brzmi jeden z licznych apeli śląskiej policji do użytkowników dróg.
W sobotę 18 lipca po godzinie 19 do niebezpiecznej sytuacji doszło na autostradzie A1. Samochodem TVN24 wracali z Katowic do Częstochowy dziennikarze tej stacji Irena Bazan - dziennikarka i Paweł Skalski - operator kamery. Kilka kilometrów przed MOP Woźniki - już na częstochowskim odcinku autostrady zobaczyli przed sobą nietypowo jadące Audi. Zjeżdżało ze swojego pasa na prawo i lewo, niemal ocierając się o bariery ochronne, w pewnym momencie uderzając bokiem w ciężarówkę
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







