Miliony złotych, wycinka drzew, pełnomocnictwa i ponad 3 tys. hektarów ziemi - o to toczy się coraz ostrzejszy spór wewnątrz jednej z najpotężniejszych organizacji na Podhalu.

Bunt we Wspólnocie Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi nie wygasa. Wręcz przeciwnie – krytycy obecnych władz podhalańskiej organizacji idą za ciosem. Powołany przez nich komitet publikuje w sieci kolejne materiały, angażuje prawników i otwarcie sugeruje, że część zgromadzonych dokumentów może trafić do prokuratury.

Na celowniku zbuntowanych znalazł się prominentny działacz Prawa i Sprawiedliwości pod Tatrami, Jan Piczura.

- Są paragrafy i co najważniejsze są do ich zastosowania wobec nich odpowiednie dokumenty. Żarty się skończyły. Nie bójmy się walczyć o nasze dobro jakim jest Wspólnota Leśna! - czytamy w ostatnim oświadczeniu Komitetu Obrony Wspólnoty Ośmiu Wsi w Witowie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.