Gdy Przemysław Czarnek przekonywał na Podhalu do jedności prawicy, poseł Konfederacji objeżdżał pobliskie miejscowości i rozmawiał z góralami. Tymczasem działacze obu Konfederacji twierdzą, że rozmowy o współpracy już trwają, ale niekoniecznie na warunkach PiS. Co więcej, pod Tatrami coraz częściej ma dochodzić do przepływu wyborców pomiędzy Konfederacją a... Koalicją Obywatelską.

Przemysław Czarnek na Podhalu dwoił się i troił, by przekonać górali, że to PiS powinno nadal rozdawać karty na prawicy. Podczas spotkania w Nowym Targu kandydat na premiera uderzał w rząd Donalda Tuska, krytykując politykę migracyjną, ochronę zdrowia, edukację, bezpieczeństwo państwa i unijną politykę klimatyczną.

Tym razem nie skończyło się jednak na standardowej krytyce politycznych przeciwników. Czarnek sięgnął również po tematy, które od miesięcy napędzają bardziej radykalną część prawicy. Wezwał do dymisji cały rząd po tym, jak wiceminister nauki Andrzej Szeptycki porównał członków UPA do „żołnierzy niezłomnych".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.