To tak jakbym wykupił wakacje w Turcji na all inclusive za cztery tysiące złotych, pojechał na miejsce i okazało się, że jednak muszę zapłacić osiem tysięcy.
- Szukałem niewielkiego garażu, w którym mógłbym zaparkować mojego zabytkowego Malucha. Znajomy podpowiedział mi, żeby szukać w zasobach mokotowskiego ZGN-u – opowiada Mateusz.
Na co dzień mieszka na Ursynowie, ale ze względów sentymentalnych posiada Fiata 126p, którego chciał przechowywać pod dachem. W jego okolicy wszystkie oferty były na rynku komercyjnym. Ich ceny okazały się wysokie, bo pod względem wielkości miejsca są przystosowane do współczesnych aut. Mateusz uznał, że korzystniej cenowo wyjdzie mu wynajem garażu w parterze starej kamienicy na Mokotowie. Tam przestrzeń jest za ciasna dla dużych aut, ale maluch zmieści się bez problemu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny









