15 lipca 2026, 10:19
"Oddałem niemal połowę pensji za to, że walczyłem o życie w szpitalu" oraz "to przecież nie parking przed supermarketem, a szpitalem". Tak sytuację podsumowuje kierowca, który za parkowanie przed poznańskim SOR-em musiał zapłacić aż 1350 zł.
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
Pan Mykola źle się poczuł 7 lipca. Poprosił zatem o poradę znajomego lekarza. Ten nie miał żadnych wątpliwości: mężczyzna niezwłocznie powinien udać się na SOR. Złe samopoczucie było związane z problemami kardiologicznymi, które w skrajnym przypadku zagrażały życiu. Historię Mykoli opisuje Głos Wielkopolski.
Zobacz wideo 36-latek chciał ukraść hondę z parkingu. Nie udało mu się odjechać, więc... zabrał kierownicę, a potem ją zwrócił






