23 lipca 2026, 10:33
Kierująca spóźniła się o kilka minut, a i tak dostała 200 zł kary. Postanowiła zatem skierować sprawę do sądu i wygrała. Za nieopłacone parkowanie musiała zwrócić 3,09 zł, a nie 243 zł kary wraz z odsetkami. Czy ten wyrok może się stać precedensowy?
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Strefy płatnego parkowania w miastach nikogo już nie dziwią. Kierowca po zatrzymaniu pojazdu musi odszukać parkomat, opłacić bilet i włożyć go za szybę pojazdu. W SPP karę dostaje się jednak nie tylko za brak biletu, ale także nieważny bilet. I przekonała się o tym pani Paulina, a jej historię opisał serwis BRD24.
Zobacz wideo 1500 zł mandatu za drift w Elblągu








