Salon Mercedesa najpierw odrzucił reklamację klienta. Jednak kiedy sprawa trafiła do sądu konsumenckiego, zaoferował mu dwa darmowe przeglądy, następnie był gotowy odkupić auto, a teraz proponuje zwrot pieniędzy. - A co zadośćuczynieniem? - pyta 74-latek.
Pan Jerzy ma 74 lata, jest emerytem i cierpi na poważne schorzenie laryngologiczne. Z tego powodu musi nosić na twarzy maseczkę. Prawie całe życie jeździł Mercedesami. W lutym 2024 r. postanowił zmienić auto i odwiedził autoryzowany salon tej firmy w Sosnowcu. W oko wpadł mu czarny Mercedes klasy B. Auto miało niewiele ponad cztery lata, przebieg 82 tysiące kilometrów i kosztowało 91 tysięcy zł.
– Pierwsze, o co zapytałem, to czy ten wóz był wykorzystywany we flocie jakiejś firmy. Sprzedawca zapewnił mnie, że auto zostało odkupione od osoby prywatnej. Twierdził też, że nie miało żadnej kolizji i poważniejszych awarii – wspomina pan 74-latek. Wóz podobał się jego żonie, więc go kupił.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny






