Lekarz Artur Z. nie powinien przebywać w przestrzeni spotkania dla dzieci - potwierdza prezeska sądu w Turku. W grę wchodzi naruszenie jeszcze dwóch zakazów, ale oskarżony pozostaje na wolności. Sąd się nie śpieszy.

Artur Z. to były ordynator onkologii w szpitalu wojewódzkim w Koninie. Prokuratura oskarża go o wykorzystywanie seksualne młodych chłopców, których poznał w parafii św. Barbary w Turku. Był tam lektorem i opiekunem ministrantów.

W połowie czerwca Sąd Rejonowy w Turku zwolnił go z aresztu mimo sprzeciwu prokuratury i pokrzywdzonych. Jednocześnie nałożył na niego szereg ograniczeń. Z naszych ustaleń wynika, że już po tygodniu oskarżony lekarz mógł naruszyć aż trzy sądowe zakazy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny