Lekarz oskarżony o seksualne wykorzystywanie małoletnich wyszedł na wolność tuż po rozpoczęciu procesu. Pokrzywdzeni i prokuratorka protestują. W relacjach mieszkańców Turku powraca jeden wątek: niepokój o dzieci.

Adwokatka Ewelina Maciejewska reprezentuje jednego z pokrzywdzonych. – Chłopiec od początku bardzo przeżywa proces i dopytuje o jego przebieg. Po informacji o uchyleniu aresztu ponownie trafił do psychologa i psychiatry – mówi.

Od kilku dni mieszkańcy Turku informują redakcję, że spotykają na ulicy Artura Z., onkologa oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec małoletnich. Byli przekonani, że nadal jest w areszcie.

„Widziałem go dziś na osiedlu. Chodził uśmiechnięty. Nie potrafię zrozumieć, jak przy takich zarzutach można uchylić areszt" – pisze jeden z czytelników. Dodaje, że oskarżony mieszka w bloku, w otoczeniu rodzin z dziećmi.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.