Sąd uznał, że pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją powinny otrzymywać wyższe wynagrodzenia, zgodnie z ustawą. SPZOZ w Tomaszowie Lubelskim musiał wypłacić wyrównania, a teraz jeszcze przegrywa kolejne sprawy o odsetki i koszty procesowe. Dyrektor składa odwołania, a szpital traci pieniądze na koszty sądowych postępowań.
O Szpitalu Powiatowym w Tomaszowie Lubelskim zrobiło się głośno, kiedy ujawniliśmy zarobki dyrektora placówki. Dariusz Gałecki, który jest jednocześnie radnym powiatu hrubieszowskiego, związanym z Prawem i Sprawiedliwością, zarobił w 2025 roku 864 tys. zł brutto.
Wszystko dlatego, że łączy obowiązki szefa lecznicy z dyżurami lekarskimi, pracując niemal 500 godzin miesięcznie. Bywa, że nie wychodzi ze szpitala przez 32 godziny. Starosta tomaszowski Henryk Karwan (PiS) nie widzi w tym problemu, ale grafikowi Dariusza Gałeckiego po naszym artykule przyjrzy się Państwowa Inspekcja Pracy. Tymczasem do redakcji "Wyborcze" napisała pielęgniarka z tomaszowskiego szpitala, która poinformowała, że dyrektor SP ZOZ w Tomaszowie Lubelskim zamroził pensje pielęgniarek i położnych z tytułem magistra, mimo ustawowych podwyżek.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.













