Nad odcinkiem Czarnej Przemszy przepływającej przez Będzin żyją gatunki, których obecność dowodzi czystości wody. Tymczasem rzeczne odcinki zarasta roślinność, która ma zostać usunięta.

Jeden z czytelników powiadomił nas, że kilka odcinków Czarnej Przemszy w Będzinie - na wysokości targu i Brzozowicy - porastają widoczne z brzegu glony. - Nie wiadomo, czy to jakaś inwazyjna roślinność i nie grozi tutejszemu ekosystemowi. Mam wrażenie, że w ostatnim czasie tych glonów jest po prostu więcej. Zielone łachy wyglądają tak, jakby miały zarosnąć sobą całe koryto rzeczne. Czy nie będą stanowiły zapory przy obfitych deszczach i nie doprowadzą do wylewu rzeki? - zastanawia się czytelnik.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Warszawa się rozjeżdża