Kardynał Stanisław Dziwisz nie stawił się w sądzie jako świadek w sprawie odszkodowania dla ofiary księdza pedofila. Sędzia mówi o przymusowym doprowadzeniu. Hierarcha odpowiada: - Szanuję prawo, ale żądam szacunku dla kogoś, kto przez lata służył Polsce i Kościołowi.

Kardynał Stanisław Dziwisz 22 czerwca nie stawił się przed Sądem Okręgowym w Krakowie. Wezwano go jako świadka w sprawie wytoczonej Kościołowi przez Janusza Szymika, ofiarę ks. Jana Wodniaka, w młodości sekretarza kard. Franciszka Macharskiego i wieloletniego proboszcza w Międzybrodziu Bialskim. Szymik walczy o odszkodowanie w wysokości 20 mln zł, chce, żeby solidarnie zapłaciły je Archidiecezja Krakowska i parafia, w której działał duchowny pedofil.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Warszawa się rozjeżdża