Pożar traw przy torach PKP na linii Warszawa - Siedlce zatrzymał pociągi, a pasażerowie utknęli w drodze. Nasz czytelnik skarży się, że Koleje Mazowieckie nie podstawiły autobusów zastępczych i trzeba było sobie radzić na własną rękę. - Skandal! - komentują inni pasażerowie.
Ten artykuł powstał na podstawie informacji od Czytelnika. Masz problem, coś Cię niepokoi? Napisz do nas również. Nasz adres: stoleczna@wyborcza.pl
To był bardzo nietypowy pożar, bo ciągnął się wzdłuż linii PKP Warszawa - Siedlce na dystansie aż 16 km. W środę 1 lipca ok. godz. 16 strażacy odkryli liczne zarzewia ognia, panowało też duże zadymienie. W akcji, która trwała m.in. w Mieni i Grodziszczu Mazowieckim, uczestniczyło 20 jednostek strażackich z powiatu mińskiego i dziewięć z siedleckiego. Większość to ochotnicy z okolicznych wsi.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













