40-stopniowy upał i tłum ludzi bez dostępu do wody czy toalety - tak według relacji pasażerów wyglądało oczekiwanie na odprawę graniczną po przyjeździe pociągu z Ukrainy do Przemyśla.
Ladislav Vrtiš, obywatel Czech i właściciel browaru, od początku wojny angażuje się w pomoc Ukrainie. Jako wolontariusz wielokrotnie przekraczał granicę polsko-ukraińską. 25 czerwca wracał z Ukrainy pociągiem przyjeżdżającym wieczorem do Przemyśla. Tego dnia w mieście panował upał, a powietrze było wyjątkowo duszne. Po wyjściu z pociągu Vrtiš wraz z trzema innymi wolontariuszami znalazł się w tłumie podróżnych oczekujących na odprawę graniczną.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny
z sądu











