Odmówili pracy przez upał. Pracownicy mdleli, pogotowie wzywano 7 razy. "Nie dało się oddychać"
Przez ekstremalny upał, sięgający 36 stopni, pracownicy magazynu niemieckiej firmy Rhenus w Swarzędzu masowo przerywali pracę. Związkowcy alarmują, że mdlejących ludzi zmuszano do nadgodzin, a przełożeni oskarżali ich o symulowanie objawów.
Wikipedia Commons: RhenusSvoris
- Byłam na porannej zmianie i już ledwo dało się wytrzymać. Są alejki, w których po prostu nie da się oddychać, bo dach jest z blachy. W tych szerokich zamontowano wentylatory, ale one działają tylko miejscowo. Ludzie strasznie się pocą i męczą. Najgorzej jest na czwartym piętrze, gdzie słońce świeci prosto z góry - opowiada nam Otylia Jung-Jankowska, która pracę w magazynie w Swarzędzu skończyła w niedzielę (28 czerwca) o 14:00. Już wtedy temperatura w środku dobijała do 32 st. C.
Koszmarne warunki pracy. Pracownicy wyszli z magazynu












