W zakładzie pod Ustką, gdzie w niedzielę wybuchł groźny pożar, nadal trwa akcja strażaków. Ale okoliczni mieszkańcy, którzy musieli się ewakuować, mogą już wrócić do domów.
Przypomnijmy, że pożar wybuchł w niedzielę (21 czerwca) około godz. 13 na terenie zakładu Aerosol Service, produkującego aerozole, w Charnowie na Pomorzu.
Strażacy ostrzegali, że ponieważ pożar ma miejsce w zakładzie produkującym pojemniki ciśnieniowe, istniało duże zagrożenie wybuchów.
- W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło około 60 samochodów pożarniczych oraz około 200 strażaków. W celu zapewnienia odpowiedniej ilości wody wykonano magistralę wodną z rzeki Słupi, która umożliwiła ciągłe zasilanie stanowisk gaśniczych - przekazuje mł. asp. Jakub Westrych, rzecznik prasowy pomorskiego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











