Dostałam od gminy 17 odmów przyznania mieszkania komunalnego. Od sześciu lat walczę o godne warunki życia dla siebie i syna - mówi pani Patrycja, mieszkanka Konstancina. Gmina wysyła ją do blaszanego kontenera, w którym mieszkają pracownicy ze Wschodu.

Patrycja Kozłowska mieszka w 18-metrowym mieszkaniu komunalnym w Konstancinie-Jeziornie razem z 6-letnim synem. Spotykam się z nią 19 czerwca, akurat ma urodziny. Na kolejny dzień została wyznaczona ich eksmisja. Na wniosek urzędu gminy ma trafić wraz z mającym ADHD dzieckiem tymczasowo do hostelu kontenerowego. Potem na bruk.

- Nie możemy się przenieść do tego kontenera. Tutaj syn ma przedszkole, ma terapię trzy razy w tygodniu. Mamy mieszkać z robotnikami? Ze wspólną łazienką? - pyta Patrycja.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny