Bożena Kasperska przez lata prowadziła stację paliw. Teraz jest na zasiłku, jej syn trafił do szpitala psychiatrycznego, a dom może zlicytować komornik. PARP ma inne zdanie.

Bożena Kasperska w 2013 roku otrzymała dotację z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Skorzystała z programu "Paszport do eksportu". Nie udało jej się zrealizować tego, co chciała.

- Chcieliśmy zająć się eksportem różnych rzeczy w czterech krajach, w tym w Wielkiej Brytanii, a pieniądze z dotacji zostały wykorzystane na nawiązywanie kontaktów i próbę uruchomienia nowego biznesu. Nic jednak z tego nie wyszło, Brytyjczycy wyszli z Unii Europejskiej, nie udało nam się znaleźć kontrahentów - mówi kobieta. Dotacja na nowy projekt, który rozwijała z mężem Rafałem, wyniosła 240 tys. zł.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny