Magdalena K. przez niemal 30 lat żyła w małym pokoiku w bloku na jednym z krakowskich osiedli. Kiedy jej matka podjęła desperacką próbę ratowania córki, ojciec przekonał policję, że w mieszkaniu nie dzieje się nic złego. - Gdybym mógł cofnąć czas, to inaczej bym to poukładał - mówi nam Kazimierz K.

- Chciałabym czasem wyjść na spacer - mówi ściszonym głosem 75-letnia Krystyna K., kiedy jej mąż wychodzi do sąsiedniego pokoju. Ubolewa, że nie ma butów ani kurtki. - Martwię się o córkę - wspomina o 50-letniej Magdzie. - Podobno miała przetaczaną krew w szpitalu i musiała przejść badanie ginekologiczne, a ona przecież jest panienką i nigdy u ginekologa nie była. Ale dobrze, że w końcu dostała pomoc lekarza.

Do drzwi mieszkania Krystyny i jej męża Kazimierza pukam we wtorek rano. Otwiera 78-letni mężczyzna.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny