W 1473 r. skwarne lato trwało na Śląsku przez siedem miesięcy, od kwietnia do listopada. Chłodziła tylko woda - jeśli nie rzeka, to chociaż fontanny.
Kronikarze upalne lata skrupulatnie opisywali, bo jak żar lał się z nieba, zboże wysychało, warzyw i owoców było mało, ryby ginęły z powodu przyduchy, lasy się paliły i nadciągał głód, a z nim epidemie.
W 1361 r. wody w śląskich rzekach tak nisko opadły, że pokazały się piaszczyste łachy. W 1455 przez szesnaście tygodni nie spadła kropla deszczu. W 1469 stanęły młyny, rzeka Oława prawie znikła, a przez Odrę mogło przejść dziesięcioletnie dziecko.
Prawie 500 lat później kronikarzy zastąpili dziennikarze i też opisywali znikającą rzekę.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.













