27 czerwca 2026, 14:49
Prokuratura powoła zespół biegłych, którzy ocenią działania personelu szpitala w Radomiu. Sprawa dotyczy śmierci pacjenta. Mężczyzna styczniu ze zwichniętym barkiem został skierowany na SOR.
Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl
Sprawę 45-letniego pacjenta opisała w lutym "Gazeta Wyborcza". Mężczyzna w połowie stycznia zwichnął bark. Karetka przewiozła go na Szpitalny Oddział Ratunkowy Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Po podaniu znieczulenia ogólnego doszło do komplikacji. Mężczyzna przestał oddychać. Po reanimacji pacjenta przewieziono go na OIOM. Lekarze stwierdzili obrzęk i niedotlenienie mózgu. Pacjent zmarł.
Grupa pracowników szpitala skierowała niedługo potem zawiadomienie do prokuratury. Jak twierdzili, lekarz SOR-u nie wezwał anestezjologa przed zastosowaniem znieczulenia i nie podpiął urządzeń monitorujących życie. Ponadto, ów lekarz miał zastraszać innych pracowników, że jeśli komuś to zgłoszą, stracą pracę.












