Rosja grzęźnie, ekonomiczny regres wygląda na nieunikniony. Do gospodarczych problemów w równym stopniu, co ataki ukraińskie i sankcje, przykłada się sam Putin.

W wojnie na Bliskim Wschodzie trwa przerwa, przy tym niekoniecznie długa. Jej skutkiem jest zmniejszenie wydobycia ropy naftowej o 11 mln baryłek na dobę, ale cena beczki Brent wróciła do poziomu 80 dolarów. Przy tym pojawiają się sygnały, że wkrótce uwaga wielkich mocarstw znów skupi się na wojnie w Ukrainie, a sankcje nałożone na Moskwę nieco złagodzone w ostatnim czasie, wracają.

Na Kremlu, jak się wydaje, doszli do wniosku, że nie interesuje ich już realizacja „porozumień z Anchorage", lecz „ostateczne zwycięstwo" i „osiągnięcie wszystkich wyznaczonych celów".

skrót wydarzeń środy

kalendarium