Kierowca ciężarówki ma tachograf i jak przekroczy limit, musi zjechać na postój. Lekarz, który jest przedsiębiorcą, formalnie może pracować 24 godziny przez 365 dni w roku - słyszę w szpitalu. I pytam, czy rzeczywiście każdą tę godzinę spędza w pracy.

- Gdyby lekarza nie było, zadziałałby tzw. system wzajemnego podpierdalania. Chirurg natychmiast by powiedział, że miał pacjenta na bloku i nie mógł operować, bo czekał na anestezjologa. Albo na odwrót - przekonuje osoba zarządzająca jednym z miejskich szpitali w Warszawie.

To jeden z podmiotów, w którym trwa już audyt ratusza po doniesieniach o gigantycznych zarobkach lekarza w trakcie specjalizacji z anestezjologii Dawida Kacprzyka, zatrudnionego na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego. W 2025 r. wypracował tam średnio 331 godzin miesięcznie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny