Janusz Błotnicki, burmistrz podrzeszowskiego Tyczyna, w środku kadencji zrezygnował ze stanowiska. - Szok i zaskoczenie - komentują mieszkańcy.

Tyczyn dla Rzeszowa jest jak Marki dla Warszawy albo Mogilany dla Krakowa. Obwarzanek miasta. Tylko czas, jakby się tu zatrzymał i nie mógł ruszyć z miejsca. Tuż przy rynku stoją stare, zaniedbane budynki, straszą smutne witryny sklepów. Rzeczy raz ustalonych, długo się nie zmienia.

W 2024 roku w drugiej turze wyborów Janusz Błotnicki, właściciel firmy zajmującej się sprzedażą i serwisem komputerów ściera się z Zofią Międlar-Mruk, dyrektorką miejscowej szkoły. Oboje startują z lokalnych komitetów. On ma 42 lata, ona 62. On - nowy w gminie, ona - związana z nią rodzinnie i zawodowo przez całe życie. Wyborcy stawiają na Błotnickiego. Dostaje prawie 65 proc. głosów, wskazuje go blisko 2,5 tysiąca wyborców, Zofię Międlar-Mruk - 1342.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny