Chłopiec, którego historię opisuję, przeżył więcej niż niejeden dorosły. Przymusowa emigracja do Polski, śmierć matki to jedynie część trudnych wydarzeń, których doświadczył w swoim krótkim życiu. Obecnie nad chłopcem wisi widmo powrotu na Białoruś na czas trwania postępowania w Warszawie.

Z rodziną zastępczą Alesia spotykam się w ich mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. Hanna Kanavalewa, emerytowana sprzedawczyni drewnianych mebli z Białorusi, do której chłopiec mówi „babciu", wita mnie szerokim uśmiechem i prowadzi do kuchni, gdzie kawę pije się z kubków z flagą wolnej Białorusi.

Zarówno Hanna, jak i Aleś trafili do Polski z przyczyn politycznych. Najbliżsi członkowie ich rodzin to osoby zaangażowane w działalność opozycyjną, które uciekały ze swojego kraju ze względu na prześladowanie ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki. Losy tych obojga splotły się jednak nie na Białorusi, ale dopiero w Warszawie.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny