Dwie dziewczynki opowiedziały rodzinie adopcyjnej, co miało dziać się w domu zastępczym pod Głogowem. Prokuratura oskarżyła małżeństwo Dz. o krzywdzenie dzieci, a dla mężczyzny zażądała dożywotniego więzienia - najwyższej możliwej kary. Sąd potraktował ich jednak łagodniej.

Artykuł aktualizowany

Mariusz i Marta Dz. utworzyli pod Głogowem zawodową rodzinę zastępczą w lutym 2021 roku. Przez cztery lata mieli pod opieką w sumie 10 dzieci, które przebywały u nich w różnym czasie. Były w wieku od kilku tygodni do sześciu lat.

27 października 2024 roku dwie dziewczynki – w wieku sześciu i ośmiu lat – zostały przekazane rodzinie adopcyjnej. Zaufały jej na tyle, że opowiedziały o tym, co miało się dziać u małżeństwa spod Głogowa. Na początku 2025 roku matka adopcyjna zaalarmowała Dolnośląski Ośrodek Polityki Społecznej we Wrocławiu, a ten prokuraturę.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.