Sąd Okręgowy w Warszawie chce, by siedmioletnia Maja zamieszkała z tatą i babcią. Sąd w Pruszkowie właśnie uznał ich za winnych znęcania się nad siostrami Mai. Za karę Weronika i Oliwka godzinami stały pod ścianą w pozycji "krzesełka".
– Nie jest możliwe, by cztero- i siedmiolatka wymyśliły kary takie jak lizanie podłóg czy wywożenie do lasu. Zeznania sióstr były spójne, a ich wypowiedzi spontaniczne. Nie jest możliwe, by tej wersji nauczyła ich matka. Z analizy zdarzeń wynika, że nie miała na to czasu - powiedział sędzia Albert Parzyszek z Sądu Rejonowego w Pruszkowie w ustnym uzasadnieniu wyroku.
W piątek, 29 maja Wojciech i Halina, ojczym i przyszywana babcia Weroniki i Oliwki, których historię opisałam w reportażu „Dom niedobry pod Warszawą", zostali skazani na rok pozbawienia wolności. Sędzia Parzyszek karę warunkowo zawiesił dla Haliny na trzy lata, a dla jej syna na dwa lata, bo jak mówił: do przemocy doszło osiem lat temu, a sprawcy od dawna nie mają kontaktu z Weroniką i Oliwką. Do tego zakazał im przez dziesięć lat kontaktować się z ofiarami, a także zbliżać się do nich na odległość 150 metrów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.














