Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w trybie pilnym rozpozna zażalenie w sprawie 7-letniego Alesia, którego sąd rejonowy nakazał wydać biologicznemu ojcu mieszkającemu na Białorusi. Jak ustaliła "Wyborcza", w obronie chłopca objętego ochroną międzynarodową działania podjął Rzecznik Praw Dziecka.
Zostało zaledwie pięć dni do terminu, w którym Aleś, siedmioletni uchodźca polityczny z Białorusi, ma zostać odebrany swojej rodzinie zastępczej w Warszawie i wydany biologicznemu ojcu na stałe mieszkającemu w Mińsku.
Po naszej pierwszej publikacji o sprawie Alesia i oburzeniu opinii publicznej oraz sprzeciwem białoruskich opozycjonistów, nastąpił zwrot akcji. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oficjalnie uznał zażalenie na tę decyzję za sprawę absolutnie pilną. Co więcej, jak dowiedziała się nieoficjalnie „Gazeta Wyborcza", w poniedziałek, 22 czerwca, zdecydowane działania podjął Rzecznik Praw Dziecka, który rozpoczął drobiazgową analizę sytuacji prawnej chłopca. Machina ruszyła, ale czas jest tylko do soboty.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















