Jestem przekonany, że gdyby nie sankcje Unii Europejskiej wobec reżimu Łukaszenki, zwłaszcza ekonomiczne, nadal siedziałbym w więzieniu - mówił w Białystoku Aleś Bialacki. Poinformował o założeniu w Warszawie międzynarodowej fundacji, która ma się zajmować prawami człowieka.

Mieszkający obecnie w Norwegii laureat pokojowej Nagrody Nobla, stojący na czele białoruskiego Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki przez ostatnie cztery dni przebywał w Podlaskiem. Spotykał się tu m.in. z przedstawicielami i przedstawicielkami mniejszości oraz diaspory białoruskiej. Jego wizycie towarzyszyła promocja poświęconej mu białoruskojęzycznej książki (wydanej na początku ubiegłego roku): „Aleś. Za białoruskie życie". To zbiór rozmów z Bialackim przeprowadzonych przez pisarza i dziennikarza Michała Androsiuka oraz wspomnień przybliżających sylwetkę noblisty, jego działalność opozycyjną oraz walkę o wolną i demokratyczną Białoruś.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl