Na Białorusi grozi jej 12 lat kolonii karnej za sprzeciw wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki. W Polsce otrzymała ochronę. - Nie należy oceniać całego kraju na podstawie kilku idiotów - mówi Alaksandra Hierasimienia, którą zaatakował nieznany mężczyzna.

- Sporo czytałam o atakach na obcokrajowców w Polsce i nie wierzyłam, że coś takiego może się zdarzyć bez powodu. Niestety, przekonałam się na własnej skórze - mówi "Wyborczej" Alaksandra Hierasimienia. W poniedziałek 13 lipca została zaatakowana przez nieznanego sprawcę na Dworcu Zachodnim w Warszawie.

Białorusinka ma 40 lat, jest w Polsce azylantką. W grudniu 2022 roku została zaocznie skazana przez Sąd Miejski w Mińsku na 12 lat więzienia m.in. za nawoływanie do nakładania sankcji na Białoruś i rozpowszechnianie "fałszywych informacji" o wydarzeniach w Białorusi po wyborach w 2020 roku. Otwarcie sprzeciwiała się zaangażowaniu Białorusi w działania Rosjan w Ukrainie, nazywając Ukraińców "bratnim narodem". W 2024 roku została odznaczona Orderem Pogodni przez Radę Białoruskiej Republiki Ludowej (rządu Białorusi na uchodźstwie)

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.