Ta sprawa ma wyłączoną jawność - poinformował sędzia Roman Narodowski, który w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy przewodniczy procesowi dotyczącemu bydgoskiej Pesy. Chodzi o oszustwo na dużą skalę.

Owiana tajemnicą sprawa sięga połowy minionej dekady, czasu szczególnego w historii bydgoskiej Pesy. Przedsiębiorstwo wskazywano wtedy jako wzór sukcesu - z upadających pod koniec XX wieku Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego zostało przekształcone w wiodącego producenta pociągów i tramwajów. Ówczesny prezes Tomasz Zaboklicki, współtwórca tego gospodarczego cudu, brylował na salonach. W 2015 r. trafił na okładkę prestiżowego "Forbesa".

Była jednak i druga strona medalu - pogarszała się kondycja finansowa spółki. W 2017 r. Zaboklicki przestał jej szefować, a w kolejnym roku pomocną dłoń wyciągnął państwowy Polski Fundusz Rozwoju, który przejął niemal wszystkie udziały. Dzięki temu firma wyszła na prostą - dziś ma stabilną sytuację i chwali się kolejnymi wielkimi kontraktami.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny