13 czerwca 2026, 20:03

Głośna sprawa pszczyńskiej lodziarni, która pod presją Rzeczniczki Praw Dziecka musiała zrezygnować z nagradzania uczniów z czerwonym paskiem darmowymi lodami, miała swój ciąg dalszy. Monika Horna-Cieślak zaproponowała festyn dla wszystkich dzieci jako formę rekompensaty. Teraz okazuje się, że i tego nie będzie.

Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

Jak donosi Radio ZET, starostwo powiatowe w Pszczynie, które zgodziło się udostępnić teren pod imprezę, wycofało się z pomysłu. Powodem były obawy, że festyn mógłby zostać wykorzystany politycznie - jako platforma do manifestacji wymierzonych w samą rzeczniczkę. Władze powiatu uznały, że nie są w stanie zagwarantować dzieciom komfortu i uchronić ich przed polityczną awanturą.

Festyn nie zastąpi lodów. Starostwo wycofało się z akcji Rzeczniczki Praw DzieckaPrzypomnijmy, sprawa zaczęła się od lodziarni Pod Dębem, która od lat częstowała bezpłatnymi lodami uczniów kończących rok z wyróżnieniem. Po interwencji Moniki Hornej-Cieślak, która argumentowała, że taka forma nagradzania może krzywdzić dzieci bez czerwonego paska, lodziarnia zrezygnowała z wieloletniej tradycji. Decyzja wywołała falę krytyki w całej Polsce.