Nie dostaliśmy się nigdzie. Co teraz zrobić? Wziąć urlop i zostać z córką w domu? Czy ciągnąć ją ze sobą codziennie do pracy? - pytają rodzice dzieci łódzkich przedszkolaków.
W czerwcu wielu łódzkich rodziców codziennie odświeżało stronę elektronicznego naboru. Liczyli, że po kilku kliknięciach zobaczą informację, która pozwoli im spokojnie zaplanować wakacje. Zamiast tego są nerwy, telefony do urzędów i dziesiątki pytań bez odpowiedzi.
- Dramatyczna zmiana systemu. Nasz syn nie dostał się na opiekę wakacyjną. Porażka - skarży się jeden z rodziców. Inny: - Najgorszy system, jaki został wprowadzony. Potrzebuję dla córki tylko dwóch ostatnich tygodni sierpnia w obcym przedszkolu i nigdzie się nie dostała.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










