18 lipca 2026, 11:36

Choć trwają wakacje, część rodziców już planuje, na jakie zajęcia dodatkowe zapisze dzieci we wrześniu. Bywa, że ich grafik wypełniony jest po brzegi i brakuje w nim miejsca na odpoczynek. Opiekunami często kieruje troska, a niekiedy też niespełnione ambicje. Wszystko wygląda pięknie, ale pojawia się pytanie: gdzie jest granica?

fot: shutterstock

Do południa szkoła i lekcje. Potem angielski, piłka, a może jeszcze i basen. A jak wygląda weekend? Wiadomo, najczęściej jakieś zajęcia wyrównawcze, turniej, albo mecz. Kalendarze dzieci coraz częściej przypominają rozpiskę menedżera korporacji. Z jednej strony rodzice poszerzają ich horyzonty, ale z drugiej odbierają dzieciństwo.

"Wiele dzieci żyje dziś w tempie zapracowanych dorosłych. Szkoła wypełnia większość ich dnia, a kiedy dodasz do tego sport, lekcje muzyki i korepetycje, często pozostaje niewiele miejsca na odpoczynek lub zabawę. Nadmierne planowanie jest coraz bardziej powszechne i wiąże się z kosztami emocjonalnymi i rozwojowymi" - mówi dr Ayesha Ludhani, licencjonowany psycholog specjalizujący się w terapii dzieci, młodzieży i rodziców, w rozmowie ze Scarymommy.Dlaczego robimy to naszym dzieciom?Powodów, dla których rodzice zapisują swoje dzieci na kolejne zajęcia, jest wiele. Część z nich wierzy, że w ten sposób inwestuje w przyszłość dziecka. - Zapisaliśmy córkę na skrzypce i basen. Chcemy, żeby poszerzała horyzonty. W szkole nie zawsze jest przestrzeń na to, żeby rozwijać talenty, a dodatkowe zajęcia otwierają przed nią nowe drzwi - mówi dla portalu eDziecko Anna, mama dziewięcioletniej Zosi.Z drugiej strony jest też presja społeczna. Wielu rodziców porównuje swoje dzieci do rówieśników i nie chce, by ich pociecha "pozostawała w tyle". - W klasie syna prawie wszyscy chodzą na angielski, a chłopcy też na sport. Jeśli byśmy go nie zapisali na zajęcia, odstawałby od grupy. Czasem zastanawiam się, czy robimy to naprawdę dla niego, czy tylko dlatego, że inni tak postępują - przyznaje Marta. Czas wolny też przynosi korzyściZdaniem niektórych dorosłych czas wolny i najzwyklejsze w świecie "nudzenie się" to najgorsza rzecz, jaka się może dziecku przydarzyć. Naukowcy sądzą inaczej. Kiedy dzieci nie mają z góry zaplanowanej każdej godziny dnia, uczą się kreatywności, samodzielności i tego, jak radzić sobie z nudą.