Bezrobotni rodzice "punktowani" przy rekrutacji do przedszkola? "Celowo żyją w konkubinacie"
13 lipca 2026, 06:03
Jakie kryteria obowiązują podczas procesu rekrutacji do żłobka, czy przedszkola? Jednym z punktów, który często poddaje się dyskusji, jest zapis, że pierwszeństwo przyjęcia mają dzieci, których rodzice poszukują pracy, czyli - mówiąc wprost - są bezrobotni. "Moje dziecko się dostało, ale dzieci koleżanek nie" - pisze autorka anonimowego postu, który wywołał burzę w internecie.
Liudmila Evsegneeva/Shutterstock
Rekrutacja do publicznych przedszkoli opiera się na dwustopniowym systemie punktowym. Pierwszy etap to kryteria ustawowe (m.in. wielodzietność, niepełnosprawność, samotne rodzicielstwo), a drugi to kryteria lokalne ustalane przez gminy (np. praca rodziców, rodzeństwo w placówce). - Pamiętam ten stres, jak zapisywałam syna. Zależało mi na placówce miejskiej, bo jest taniej, ale też bliżej. Przedszkole mamy dosłownie 5 min. drogi spacerkiem od domu. To duża wygoda - opowiada Ania, mamą 4-letniego Szymka. - Jak wypełniałam papiery, liczyłam punkty. Mało ich nazbieraliśmy, bo synek nie ma orzeczenia, nie ma rodzeństwa, jesteśmy pełną rodziną. To trochę smutne, bo nasza gmina punktowała tych, którzy biorą socjal, albo tak, jak moja koleżanka, celowo żyją w konkubinacie, ponieważ w papierach wszędzie podaje, że jest "samotną matką". I jej córa nie miała problemów, żeby dostać się do miejskiego żłobka, czy przedszkola - dodaje nasza rozmówczyni.








