Jędrek ma taką siłę, że gdy chwyci bluzę, jednym ruchem może ją na sobie rozerwać. Jego mama nie zostawaje z nim sama. Boi się. Ale nie ma dla niego odpowiedniego ośrodka, który mógłby go przyjąć, chociaż na kilka godzin dziennie.

Do sklepu Jędrek idzie tak szybko, że momentami trzeba podbiegać, by dorównać mu kroku. Na miejscu jest tak podekscytowany, że nawet się nie rozgląda, tylko od razu sięga za szybę na ladzie po garść lizaków. I po kolejną. Widzi kolejkę do kasy i wie, że będzie musiał poczekać, zanim poczuje słodycz na języku. Tata Jędrka staje za synem i obiema rękami chwyta go w pasie. Trzyma mocno. Bo Jędrek jest niecierpliwy i bardzo silny. A jego niecierpliwość rodzi czasem agresję.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny

Tylko na Wyborcza.pl