Jeśli w Parku Centralnym zobaczę koparkę, dzwonię po policję - zapowiada ceniony bydgoski ornitolog Dawid Kilon. Ratusz pozostaje jednak głuchy na argumenty przeciwników kąpieliska w enklawie zieleni.
Budowa kąpieliska pod chmurką w Parku Centralnym w Bydgoszczy budzi mnóstwo emocji. W społecznikach tli się jeszcze iskierka nadziei, że ratusz na ostatniej prostej zrezygnuje z tej inwestycji.
- Tylko jeden człowiek może teraz wstrzymać prace - jest to reprezentant inwestora, czyli prezydent Rafał Bruski. Wiązałoby się to oczywiście z kosztami wycofania się z umowy z wykonawcą, ale przyszłe koszta degradacji przyrody i wieloletniego utrzymania kąpieliska będą znacznie większe - mówi Paweł Górny, przewodniczący Bydgoskiego Ruchu Miejskiego.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













