Władze Bydgoszczy obstają przy budowie kąpieliska w miejscu podmokłej łąki, zasiedlonej przez rzadkie gatunki ptaków. Społecznicy i ornitolodzy protestują. Wsparł ich Adam Wajrak, dziennikarz związany z "Wyborczą", publicysta i działacz na rzecz ochrony przyrody.

- Park Centralny w Bydgoszczy to niezwykłe miejsce, które w jakimś szaleństwie inwestycyjnym władze Bydgoszczy chcą zniszczyć, bo chyba trudno inaczej nazwać pomysł wybudowania basenu, dla niepoznaki zwanego kąpieliskiem, w takim miejscu: dokładnie tam, gdzie siedzi ten piękny kowalik - tak rozpoczyna swoją fotorelację ze spaceru po bydgoskim parku Adam Wajrak.

O kulisach planowanych przez ratusz inwestycjach w Parku Centralnym w Bydgoszczy i sprzeciwie naukowców, przyrodników, ornitologów, społeczników i wielu mieszkańców miasta wielokrotnie pisaliśmy na łamach "Wyborczej":

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny