Protestujących przed placem budowy urzędników inwestor zignorował. Nie wpuścił nawet ściągniętej na miejsce straży miejskiej i policji. - Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - wścieka się burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego.

- Nie będziemy tego komentować. Mamy swoje sposoby postępowania - powiedziała mi przez telefon przedstawicielka firmy RJ House z Legionowa. Zadzwoniłem do niej z prośbą o komentarz właśnie w sprawie sposobu, w jaki ta firma prowadzi inwestycję w centrum Nowego Dworu Mazowieckiego.

Tryb, w jakim deweloper usunął drzewa na działce w pobliżu ronda na przecięciu ulic Młodzieżowej i Sadowej doprowadził burmistrza miasta Sebastiana Sosińskiego do furii. Wzywano policję, a burmistrz złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny