Osadzeni w Areszcie Śledczym w podlaskiej Hajnówce mają opiekować się kilkoma bezdomnymi psami w specjalnie dla nich stworzonych domowych warunkach. Dyrekcja aresztu chciałaby, aby zwierzęta były przeniesione z pobliskiego schroniska. Jednak nie zgadza się na to prowadzące je stowarzyszenie.

Napięta atmosfera między Hajnowskim Stowarzyszeniem Ochrony Zwierząt „Ciapek, a oddalonym o około 500 metrów Aresztem Śledczym ma związek z pilotażowym programem "Resocjalizacja poprzez opiekę nad zwierzętami oraz system interwencji i adopcji". Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Służba Więzienna poinformowały, że program taki ma być realizowany w lutym.

W jego ramach mają być tworzone mikro schroniska dla bezdomnych psów na terenie zakładów karnych. Jak mówił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, projekt "ma łączyć realną pomoc zwierzętom odebranym podczas interwencji, z procesem resocjalizacji osadzonych". Na początek program pilotażowo ruszył w jednostkach penitencjarnych w Olsztynie i Hajnówce.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.