Kobiety muszą rodzić facetom dzieci, faceci mogą te kobiety zdradzać, a te dzieci bić (nawet i pasem). To czarnkowy ideał katolickiej rodziny idealnej. I tylko dziwi, że to już mało kogo dziwi.

Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji

Przemysław Czarnek pytany przed paroma dniami w programie Bogdana Rymanowskiego, "czy dostawał lanie pasem", odparł: "Ale rzadko [rzadko pasem]. To proszę przyjąć jako normalną rzecz, tak przecież było. Raz mi się należało, to był biały tydzień, a ja miałem biały garnitur do komunii, i chyba w środę czy czwartek postanowiłem w tym garniturze i w tych butach pójść na boisko i zagrać w piłkę. A boisko było piaszczyste. Źle nie było. Sam wiedziałem, że mi się należy. To było karcenie. Ja zostałem skarcony słusznie za potężny błąd, jaki zrobiłem wówczas. Bardzo jestem wdzięczny rodzicom za to, że w ten sposób normalnie mnie wychowywali. Życzę normalnego wychowania wszystkim rodzicom. Szanowania, miłowania swoich dzieci, troski o nie. A troska oznacza również to, co starożytni też mówili w pedagogice klasycznej: kto naprawdę kocha, ten umie również karać".

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi