Aborcja selektywna nie polega na tym, że kobieta siedzi z uśmiechniętą buzią, patrzy na zdjęcie i wybiera, którego dziecka nie chce. Przestańmy utożsamiać zarodek z dzieckiem i traktować taką aborcję jak "wybór Zofii" - mówi Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu.

"Aborcyjny Dream Team pomógł zabić jedno z bliźniąt w łonie matki! Aktywistki jeszcze się tym "chwalą" - donosi portal wpolityce.pl. "Aktywistki aborcyjne promują "aborcję selektywną". Zajączkowska-Hernik: Najczystsze zło" - pisze Do Rzeczy. Rzeczpospolita: "Aborcja jednego z bliźniąt bez wskazań medycznych. Pomogły polskie aktywistki".

Skąd to poruszenie prawicowych portali? Wszystko za sprawą relacji, którą kilka dni temu na Instagramie zamieściła Justyna Wydrzyńska. Wydrzyńska jest jedną z działaczek Aborcyjnego Dream Teamu, która odbiera telefony od kobiet, które potrzebują aborcji. Tylko w 2025 r. organizacja odebrała ponad 46 tys. telefonów od kobiet i pomogła ponad 38 tys. kobiet w dostępie do bezpiecznej, legalnej aborcji. Od czasu wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zakazującego aborcji z powodu wad płodu, ADT wsparł ponad 213 tys. kobiet.

Materiał promocyjny

Ogłoszenie Płatne