Po pani minister pracy Agnieszce Dziemianowicz-Bąk również ministra od funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce walczyć z dyskryminacją między mężczyznami i kobietami. Jakie więc mają rozwiązanie? Wpakować mężczyzn w... biedę. Wtedy dołączą do biednych kobiet i dyskryminacja się skończy.
Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji
- Równość to znaczy równość. Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami (jeśli chodzi o kwestię wieku emerytalnego) wynosi pięć lat. Nie ma drugiego takiego kraju w Europie. Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani tutaj nierówno. Zróbmy coś z tym. Porozmawiajmy o tym z ludźmi, żeby to było akceptowalne - zaapelowała na antenie radiowej Trójki Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej oraz szefowa Polski 2050.
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.












