Jedna osoba została aresztowana, wobec kolejnej złożony został wniosek o areszt. - Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami bardzo młodych ludzi, którzy czy to dla fejmu, czy dla jakiejś osobistej satysfakcji - nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych - dopuszczały się takich rzeczy w przeszłości - powiedział premier Donald Tusk.

O zatrzymaniach po serii fałszywych alarmów m.in. w domach polityków poinformował szef MSWiA w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 w środę 27 maja. - Akcja jest w toku. Zatrzymane są trzy osoby. Wobec jednej już został zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek o areszt - mówił Marcin Kierwiński. - Będą kolejne przeszukania.

Pierwszego mężczyznę zatrzymano 20 maja. Zarzucono mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podejrzany nie przyznał się, sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Drugą osobę zatrzymano 24 maja. Według prokuratury mężczyzna kierował grupą i brał udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Podejrzany częściowo przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów, również został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Śledczy nie przedstawili na razie zarzutów w związku z fałszywym alarmem w mieszkaniu rodzinnym Karola Nawrockiego, ale badają ten wątek sprawy.