25 maja 2026, 15:17

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości ustala sprawców fałszywych zgłoszeń, które w maju były kierowane do służb - podaje RMF FM. W sobotę straż pożarna i policja weszły do mieszkania rodziny prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak otrzymały zgłoszenie o rzekomym pożarze i zagrożeniu życia.

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Incydenty badane przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości dotyczą fałszywych zgłoszeń o ładunkach wybuchowych, próbach samobójczych i pożarach. Służby badają 18 takich przypadków, do których dochodziło od 11 maja.

Na początku ubiegłego tygodnia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podało, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami, dotyczącymi "czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia". Policja podjęła działania m.in. w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej. Interwencja okazała się bezpodstawna; uznano ją za próbę wprowadzenia służb w błąd przez nieznanego sprawcę. Najgłośniejszy incydent miał miejsce w sobotę wieczorem. Służby wyważyły wtedy drzwi do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Wcześniej wpłynęło zgłoszenie o rzekomym pożarze i zagrożeniu czyjegoś życia. W lokalu nikogo nie było.