Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał w mediach społecznościowych, że pod nieobecność domowników służby "wyważyły drzwi i weszły do mieszkania" prezydenta.

"Od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą. Przez kilkanaście dni rządzący nie potrafią odpowiednio zareagować" - stwierdził Leśkiewicz.

W związku z incydentem dotyczącym prezydenta Nawrockiego szef MSWiA Marcin Kierwiński zwołał pilną naradę podległych mu służb, która odbędzie się o 22:15. Zapowiedział także spotkanie z szefem gabinetu głowy państwa Pawłem Szefernakerem.

Premier Donald Tusk poinformował w sobotę wieczorem, że jest w stałym kontakcie z ministrami i służbami. "Przekazałem także wyrazy solidarności Prezydentowi. Na jutro rano zwołałem odprawę Rządu. Działania prowokatorów są wymierzone w bezpieczeństwo państwa. W nas wszystkich. Użyjemy wszystkich dostępnych metod, aby zidentyfikować i wyłapać sabotażystów, niezależnie od tego, skąd są i kto nimi kieruje" - zadeklarował we wpisie na Facebooku.

"Dziś atakowane są osoby znane publicznie, za chwilę to zagrożenie może dopaść każdego. Dlatego potrzeba zdecydowanej reakcji. Wszystkie te przypadki muszą zostać wyjaśnione. W ostatni poniedziałek interwencję w tej sprawie podjął szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Minister Bartosz Grodecki" - przypomniał Leśkiewicz.