Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła postępowanie w związku z fałszywym zgłoszeniem alarmowym o pożarze w mieszkaniu matki prezydenta RP. Sprawca wykorzystał techniki zaawansowane szyfrowania i ukrywania tożsamości.
W sobotę do położonego w Gdańsku mieszkania matki Karola Nawrockiego weszli strażacy wysłani do pożaru. Alarm był jednak fałszywy. Dlatego Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia o zdarzeniu zagrażającym życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach. Czyn zagrożony jest karą od 6 miesięcy do 8 lat.
- Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że 23 maja 2026 r. nieustalona osoba dokonała z ustalonego numeru telefonu zgłoszenia o rzekomo zaistniałym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia małoletniego w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym w Gdańsku. Dyspozytor numeru 112, wobec niemożności skontaktowania się ze zgłaszającym, zadysponował przyjazd odpowiednich służb: straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i policji, celem uchylenia zagrożenia - poinformował prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










